Kuba 2016

Dlaczego Kuba? Bo po kilkudziesięciu latach zamknięcia zaczyna się zmieniać, otwierać i nigdy już nie będzie taka, jak do tej pory - zatrzymana w czasie. W tym roku oryginalnie, bo wraz z moimi rodzicami, jedziemy zobaczyć ten żywy relikt komunizmu, który pomimo wielu ograniczeń narzuconych przez państwo, jest niesamowicie żywy, taneczny i żywiołowy.

sobota, 16 kwietnia 2016

16.04 W oczekiwaniu na lot do Moskwy...

Nieco zwariowany poranek: zakup rumu, wymiana EUR na cuc... w sklepie z rumem;). W kantorze byla duza kolejka.

I zaraz mamy wylot do Moskwy.

Autor: Piotr Szczepanik o 13:51
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ▼  2016 (18)
    • ▼  kwietnia (16)
      • 16.04 W oczekiwaniu na lot do Moskwy...
      • 14.04 z Viniales do Hawany
      • 13.04 Viniales
      • 15.04 W końcu zwiedzamy Hawane
      • 12.04 Droga do Viniales
      • 11.04 Z Trynidadu do Playa Larga
      • 10.04 hacjendy cukrowe i plaża
      • 9.04 Trinidad i okolice
      • 8.04 Playa Pilar i jedziemy do Trynidadu
      • 7.04 Jedziemy z Bayamo do Cayo Coco
      • 6.04 Z Baracoa do Bayamo
      • 5.04 Baracoa i okolice
      • 4.04 Z Santiago do Baracoa
      • 3.04 Zwiedzanie Santiago
      • Pół dnia w Havanie i Santiago
      • Norwegia? Czemu nie.. a to dopiero początek!
    • ►  marca (2)

Łączna liczba wyświetleń

Motyw Podróże. Obsługiwane przez usługę Blogger.